Odbieraj najświeższe wiadomości odnośnie najgorętszych tematów dzięki NewsHub. Zainstaluj już dziś.

"53 dokumenty są autentyczne". IPN umorzył śledztwo w sprawie teczek TW "Bolka"

13 lipiec 2018 14:44
50 9

Funkcjonariusze gdańskiej Służby Bezpieczeństwa mieli podrabiać dokumenty na szkodę Lecha Wałęsy, pomiędzy 21 grudnia 1970 roku a 29 czerwca 1974 roku. Jednak prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku uznał, że wskazanego wyżej czynu nie popełniono. Dlatego zdecydował o umorzeniu śledztwa.

W trakcie dochodzenia stwierdzono, że 53 dokumenty są autentyczne. Chodzi między innymi o zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, pokwitowania odbioru pieniędzy i doniesienia agenturalne, znajdujące się w teczce personalnej i teczce pracy tajnego współpracownika o pseudonimie "Bolek".

Czytaj więcej

Udział w sieci społecznych:

Komentarze - 9
Oceniono 34 razy

13 lipiec 2018 14:47

No do wuja... W jakim normalnym kraju cos takiego jak IPN prowadzi sledztwa i wydaje wyroki? Pomijam sprawę Wałesy ale co to za cudo co nie jest wymiarem sprwiedliwosci a może spuścić człowieka w niebyt?

xsawer

13 lipiec 2018 14:47

Jedyny falsyfikat to lojalka śpiocha stanu wojennego.

Oceniono 22 razy

13 lipiec 2018 14:47

Tu nie ma co badać, każdy ekspert stwierdzi to, co mocodawca chce usłyszeć, a kto pamięta tamte czasy to zna zasługi Wałęsy dla Polski, to wystarczy.

Oceniono 21 razy

13 lipiec 2018 14:46

Jeżeli ktokolwiek spodziewał się innej opinii to ma we łbie sieczkę zamiast mózgu. Kurdupel i zero kazali więc jest jak jest!!!

Oceniono 28 razy

13 lipiec 2018 14:45

Wszystkie teczki są autentyczne oprócz tej jedynej TW Balbina czyli Jarozbawa Kaczyńskiego zwanego kartoflem.

Władysław Hajduga

13 lipiec 2018 14:45

A co z teczką Kaczora ps. Balbina?.

Oceniono 20 razy

13 lipiec 2018 14:45

Historia zasłużonych dla morderców z Katynia, dwóch ukochanych wujków Jarka i Lecha - Wilhelma i Henryka ŚWIĄTKOWSKICH i ich związek ze straszliwym Mordem Katyńskim. Wilhelm był absolwentem Charkowskiego Instytutu Prawa z 1940 roku, od razu włączonym w wojskowy wymiar sprawiedliwości Armii Czerwonej (a co działo się z polskimi oficerami w Charkowie w 1940 roku - dodawać chyba nie muszę), potem, po wojnie, jako zaufany Stalina i Berii, był Prezesem Naczelnego Sądu Wojskowego w okresie największego apogeum stalinowskich czystek na Polakach (1950-1954). Drugi, Henryk, był ministrem "sprawiedliwości" nieprzerwanie w latach 1945-1956 (!!!), przez co odpowiada za całokształt stalinowskich zbrodni na Narodzie Polskim, był jedynym stałym ministrem w czterech powojennych marionetkowych rządach komunistycznych (Osóbki-Morawskiego, I rząd Bieruta, I rząd Cyrankiewicza i II Bieruta), a co najważniejsze - już na wiosnę 1945 roku (!!) nakazał wszcząć śledztwo swemu wiernemu psu (Jerzemu Sawickiemu - właść. Izydorowi Reislerowi), którego celem miało być zatuszowanie winy bolszewików za ten straszliwy mord na polskich oficerach i próba zrzucenia go na broniących się wtedy jeszcze faszystów. To są tylko informacje ogólne. Po szczegóły - wysyłam was do pewnego Jarosława. Wie o tym bardzo dużo jako że często mama Jadwiga i Wilhelm odwiedzali się nawzajem, zanim po śmierci Stalina nie cofnięto Wilhelma do Związku Radzieckiego i tam, rozliczono za zbrodnie na Narodzie Polskim, czego dokonali sami komuniści od Chruszczowa już w 1954 roku. Czym Rajmund Kaczyński zaimponował Bierutowi? Wilhelmem Świątkowskim, kuzynem przysłanym do PRL przez Stalina, na funkcję prezesa Wojskowego Sądu Najwyższego. To Wilhelm podpisywał wyroki śmierci na zakapowanych przez Rajmunda AK-wców. ps. Dzięki temu Wilhelmowi pewne młode, bezdzietne wtedy jeszcze małżeństwo Rajmunda i Jadwigi otrzymało tylko dla siebie piękną trzypiętrową willę na Żoliborzu, gdy reszta warszawian, którym jakimś cudem udało się przetrwać II Wojnę, gnieździło się całymi rodzinami po piwnicach i spalonych ruinach. Żeby było ciekawiej - ta willa była wcześniej nadana rodzinie bohatera z 1920 roku, majora Lisa-Kuli przez Piłsudskiego, za męstwo tego człowieka i oddanie życia w obronie Polski, Europy i Świata przed zalewem czerwonego terroru. Wujkiem Rajmunda Kaczyńskiego był Naczelny Prezes Sądu Wojskowego w rządzie Bieruta, KGBowiec osobiscie mianowany przez Stalina i kat narodu polskiego Wilhelm Świątkowski ur. w Granówce pod Odessą. Mamusia Rajmunda z domu Świątkowska ur. w Granówce pod Odessą. Stąd ta przychylność władz dla rodziny Kaczyńskich.

krscp

13 lipiec 2018 14:44

Witajcie w Rzeczpospolitej Wolskiej. Tu wyroki wydają prokuratorzy.

Maciej Molski

13 lipiec 2018 14:44

Grafologiem nie jestem, ale jak patrzyłem na skany tych podpisów, to każdy wyglądał inaczej...