Odbieraj najświeższe wiadomości odnośnie najgorętszych tematów dzięki NewsHub. Zainstaluj już dziś.

Turyści nie przewidzieli warunków w Bieszczadach. Konieczna była nocna akcja GOPR

15 grudzień 2018 13:30
119 6

Sytuacja miała miejsce w piątek, 14 grudnia. Około godziny 15.40 bieszczadzka grupa GOPR odebrała za pomocą aplikacji "Ratunek" zgłoszenie od sześcioosobowej grupy turystów. Stracili oni orientację w terenie z powodu mroku, który zapadł, i bardzo trudnych warunków pogodowych.

- Wcześniej intensywnie padał śnieg, a wiatr powodował zawiewanie szlaku. Co więcej, pokrywa śnieżna miejscami sięga 60 centymetrów, więc szlak było bardzo trudno pokonać. To wszystko spowodowało, że turyści opadli z sił i stracili orientację. Dlatego zdecydowali się wezwać pomoc, nie chcieli ryzyko...

Czytaj więcej

Udział w sieci społecznych:

Komentarze - 6
tomson84

15 grudzień 2018 13:34

Bosze... to co tu wypisujecie jest karygodne! Ciekawe czy podobnie bedziecie pisaæ, jesli wasza córka ze znajomymi znajdzie sie w podobnej sytuacji

Zaloguj siê Skomentuj

15 grudzień 2018 13:34

Aby oceniæ lub

jozbieszczad

15 grudzień 2018 13:34

Rzucili wszystko i wyjechali w Bieszczady.

ogionek

15 grudzień 2018 13:33

Widzê mnóstwo negatywnych komentarzy... Mo¿e pope³nili b³±d, przeliczyli siê z si³ami, ale przynajmniej mieli na tyle rozumu ¿eby wezwaæ pomoc w odpowiednim czasie. Skoro nie by³a potrzebna interwencja lekarza po powrocie, to znaczy ¿e musieli byæ do¶æ dobrze ubrani. Wolê takie akcje ratunkowe ni¿ ¶ci±ganie zw³ok z gór. Przeliczyæ siê z si³ami i zab³±dziæ mo¿e ka¿dy. Zw³aszcza kiedy w górach zmienia siê pogoda.

wiserius

15 grudzień 2018 13:32

Panie Krechlik! A po co "bardzo dobrze zaplanowaæ" górsk± wêdrówkê??? Po co? Zawsze mo¿na zadzwoniæ po pomoc. Nie przewidzieli trudnych warunków w górach - no i co z tego? Sk±d oni siê urwali? Zupe³nie podobnie jak pewna baba w Tatrach, w latach ju¿ - wybra³a siê z partnerem(?) w wysokie Tatry i stwierdzi³a, ¿e nie schodzi, tylko niech po ni± przylec±. Na trzeci dzieñ powtórzy³a ten numer, tylko na szczê¶cie dy¿urny w pogotowiu nie wys³a³ ju¿ ekipy. Takich to mamy "wêdrowców" na szlakach. Sam, na w³asne oczy widzia³em raz palanta w lakierkach na trasie ze ¦wistówki do Morskiego. Oczywi¶cie wy³o¿y³ siê na mokrym g³azie ju¿ pod koniec zej¶cia i rymn±³ g³ow± w ów g³az. Straci³ przytomno¶æ, po chwili odzyska³ j± i poszed³ dalej - jak daleko nie wiem.

garbage2009

15 grudzień 2018 13:31

Ubezpieczenie to kilka, maksymalnie kilkanascie z³. Powinno byc obowiazkowe i kropka. Ludzie nie bali by sie wzywac pomocy i nie ryzykowali zyciem - kto wie jak tu by sie skonczylo gdyby nie wezwali GOPR - a jednoczesnie, w razie ocenienia, ¿e akcja to zejscie asfaltem z M.Oka ... idzie faktura do ubezpieczalni. GOPOR ma kasê, nie jest stratny, ludzie maj± poczucie bezpieczenstwa, ubezpieczalnie maj± biznes. To jest sytuacja win-win.